Plan nabożeństw

Niedziele

8.00 - Boska Liturgia

czytania apostolskie, Ewangelia w jęz. cerkiewnosłowiańskim i polskim

10.00 - Boska Liturgia

17.00 - akatyst i molebien

 

Środy

8.00 - Boska Liturgia

 17.00 - akatyst do świętego Nektariusza metropolity Pentapolis i cudotwórcy z Eginy z molebniem przed św. relikwiami za chorych i cierpiących

Czwartki

17.00 - akatyst przed ikoną
Matki Bożej Wszechkrólowej

 

Piątki

8.00 - Boska Liturgia

 

Soboty

8.00 - Boska Liturgia

17.00 - całonocne czuwanie

 

 

Aktualności

Narodzenie Chrystusa

ikona05

Bracia i Siostry!

Nasza Cerkiew nieustannie przypomina nam o drodze naszego życia, o celu, który jest naszym powołaniem. Ten cel to wieczna szczęśliwość wybranych w Królestwie Niebiańskim. Dlatego też i my wybraliśmy drogę wiary. Wierzymy, że idąc za Chrystusem zaprowadzi On nas do Swojego domu, gdzie w radości będziemy obcować ze świętymi i wszystkimi tymi, którzy wybrali drogę wskazaną przez Zbawiciela.

Przeżywamy teraz święto Narodzin Pana i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa. Nie jest to dla nas „historia”, nie jest to też „retrospekcja”. Każdy dzień liturgicznego wspomnienia, każde ze świąt jest dla nas mistycznym przeżywaniem, duchową obecnością nie tu i teraz, lecz tam – w Betlejem, w Jerozolimie i wszystkich tych miejscach, o których mówi nam święto.

Modląc się w naszej cerkwi, jesteśmy tu i teraz, ale jesteśmy również w Betlejem, przy grocie, wraz z pasterzami, aniołami, Najświętszą Bogarodzicą, a przede wszystkim z Nim – z naszym Bogiem i Zbawcą Jezusem Chrystusem. Hymny liturgiczne podkreślają tą współobecność: „Dzisiaj rodzi się w Betlejem...” słyszymy w świątecznych hymnach nocnego nabożeństwa. Dzisiaj przychodzi zbawienie świata! Dzisiaj niestworzony Bóg Słowo staje się Bogoczłowiekiem. Zostaje zrodzony z pokornej Niewiasty i sam pokornie zamieszkuje pośród ludzi.

 

Wielki to dzień Bracia i Siostry!

Człowiek odwrócił się od Boga. Uciekał. Nie słuchał Bożych słów lecz żył tak jak sam tego pragnął. Czynił zło, które oddalało go i od Boga i od innych ludzi. Człowiek staczał się w grzech, który jest samozniszczeniem. Na tej równi pochyłej nikt z ludzi, najbardziej święty i najbardziej cnotliwy, a może i najbardziej uparty i zdeterminowany – nikt z żyjących ludzi, nie mógł niczego zrobić. Człowiek odwrócił się od Boga, ale Bóg w swej miłości, nie odwrócił się od człowieka. Oczekiwał zrozumienia i nawrócenia. Skażony grzechem człowiek nie był w stanie wrócić. Uświadomiwszy swój stan mógł jedynie gorzko zapłakać. Łzy mogą zmyć brud. Żal i skrucha mogą skierować człowieka na powrotną drogę. Jednakże grzech zdążył już zmienić człowieka. Stał się słaby. Stał się śmiertelny, trapiony chorobami, słabościami. Nad jego życiem zawisło ostrze śmierci i wieczności w hadesie, krainie szarości i nicości, nad którą władzę pełnił szatan. Stan klęski nie mógł zostać zmieniony z perspektywy zwykłego człowieka. Czyni to nasz Bóg i Zbawca. Nie zmienia i nie wybawia nas swą wszechmocą, lecz już w chwili grzechu Prarodziców obiecuje im i nam, że przyjdzie na ziemię jako Mesjasz i otworzy bramy raju.

O Jego przyjściu mówią aniołowie i prorocy. Wieki Starego Przymierza nieustannie przywołują i oczekują Zbawcę i Wyzwoliciela. I oto, w Betlejem, nocą, przychodzi na świat Ten, który jest Stwórcą i o którym przepowiadały wszystkie starotestamentowe proroctwa. Bóg się rodzi, ażeby wyzwolić ludzi z tragicznej niewoli grzechu i śmierci. Wyzwolenie to dokonuje się jednak poprzez śmierć, krzyż i zmartwychwstanie. Zbawcze dzieło Mesjasza, podobnie jak On sam, realizowane jest nie poprzez nadprzyrodzony dar, lecz poprzez niewypowiedzianą ofiarę.

Wspominamy to każdego dnia kiedy wygłaszamy słowa Symbolu Wiary. On jest naszym Bogiem – Zbawiciel zrodzony z Niewiasty, nauczający, pocieszający, przyjmujący na swoje ramiona cudze grzechy i troski, i ostatecznie ofiarujący swoje życie dla każdego z nas.

Dzień Narodzin Zbawiciela to nasze święto, do którego przygotował nas Stary Testament, wieki oczekiwań i nasze osobiste postne wysiłki. To dzień, który prowadzi nas dalej z Jezusem Chrystusem. W tym dniu pierwszy raz spotykamy Tego, za którego nauką będziemy już dalej nieustannie podążać.

W tym wyjątkowym dniu bądźmy razem z Tym, który stanowi centrum naszego życia duchowego, filar naszej wiary i naszej Cerkwi. Udowodnijmy, że jesteśmy Jego sługami otaczając go i radośnie śpiewając świąteczne hymny. Dzielmy się tą świąteczną radością, nie zapominając jednak, że głównym obiektem naszej radości, głównym celem naszych postnych przygotowań jest Jezus Chrystu.

Chrystus się rodzi! Wychwalajmy Go Bracia i Siostry i radujmy się. Tak jak w bożonarodzeniowym hymnie weselmy się, albowiem od tego dnia wszyscy powinniśmy triumfalnie wykrzyknąć „Z nami Bóg!”.

 

W imieniu Duchowieństwa Parafii, Rady Parafialnej i swoim życzę wszystkim Bożego błogosławieństwa.

Chrystus się rodzi!

Wysławiajmy Go! Alleluja!

proboszcz parafii prot. Marek Ławreszuk